Log in

Dyskusja online: Stosunki niemiecko-węgierskie w kontekście wyzwań europejskiej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa

Organizowana przez Fundację Konrada Adenauera dyskusja online z udziałem członka Bundestagu, Knuta Abrahama oraz dr Ernő Schaller-Baross, posła do PE.

W lutym 2022 r. obchodzono 30. rocznicę zawarcia Traktatu o Przyjaźni Niemiecko-Węgierskiej. Bliskie stosunki między tymi dwoma krajami sięgają wieków wspólnej historii. Ważnym kamieniem milowym było otwarcie w 1989 r. granicy węgierskiej dla uchodźców z NRD na Węgrzech, co ukształtowało bliskie więzi między oboma krajami. Bliskie relacje pomiędzy oboma krajami istnieją również pod względem gospodarczym.

W ramach dyskusji online Knut Abraham, członek Bundestagu oraz m. in. członek Komisji Spraw Zagranicznych i Komitetu Wykonawczego Paneuropa-Union e.V. oraz dr Ernő Schaller-Baross, eurodeputowany i pełnomocnik ministerialny w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, zajmą się aktualnymi wyzwaniami polityki zagranicznej i bezpieczeństwa Unii Europejskiej. W tym kontekście omówią możliwe przyszłe sposoby współpracy zarówno dwustronnej, jak i wewnątrz Unii Europejskiej. Po moderowanej dyskusji obu prelegentom będzie można zadawać pytania lub ew. dodać własny komentarz.

Spotkanie moderować będzie Michael Winzer, szef biura Fundacji Konrada Adenauera na Węgrzech.

Dyskusja w języku niemieckim tłumaczona będzie symultanicznie na język węgierski. W imieniu organizatorów zapraszamy: we wtorek, 24 maja 2022 o godzinie 17:00.

Wydarzenie odbędzie się na platformie ZOOM. Rejestracja na wydarzenie możliwa jest poprzez stronę organizatora TUTAJ. Link do wydarzenia zostanie przesłany na podany adres mailowy na dzień przed wydarzeniem.

Źródło: Fundacja Konrada Adenauera

Konrad Adenauer Logo

Schlesien Journal 30.11.2021

Od ponad 40 lat Wiktor Smyk gromadzi w swojej izbie regionalnej w Mnichusie koło Ozimka dawne przedmioty codziennego użytku.

Poza tym:

  • W połowie listopada Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej wraz z Fundacją Konrada Adenauera zorganizował debatę na temat przyszłości Unii Europejskiej;
  • Już po raz drugi swoją twórczość zaprezentowali młodzi ludzie, którzy wystąpili podczas koncertu uwielbienia w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Otmęcie.
  • Dział: Video

Niesprawiedliwość kulturowa

Zaproszony zostałem do Wiesbaden przez Fundację Konrada Adenauera do wygłoszenia wykładu, w którym miałem podjąć próbę znalezienia syntezy pomiędzy współczesnymi oczekiwaniami Polaków, Niemców i wreszcie mniejszości niemieckiej w Polsce wobec Europy. Przyznaję, że temat karkołomny, co sprawiło, że nie udało mi się go zamknąć konkretną konkluzją. Raczej musiałem się skupić na różnicach tych oczekiwań.

Jednak podejmując w wykładzie wątek nas, Niemców mieszkających dzisiaj na Śląsku, Pomorzu, Warmii czy Mazurach, ponownie musiałem wytłumaczyć, dlaczego uważam, że wszyscy w wyniku powojennego przesunięcia granic i wypędzeń utracili swoją ojczyznę (Heimat). Różnica polega wyłącznie na tym, że jedni utracili ją w sensie terytorialnym, a my, którzy w swej geograficznej krainie nadal mieszkamy, utraciliśmy ją kulturowo. I właściwie nie wiadomo, który rodzaj utraty ojczyzny jest bardziej dotkliwy.

Moja kilkudniowa wyprawa przez Śląsk i Czechy do Bayreuth na wyczekiwane od roku szczęście wysłuchania w tej świątyni Wagnera „Tannhäusera”, jednego z jego największych dzieł, znowu boleśnie uświadomiła mi, jak bardzo my, Niemcy w Polsce, zostaliśmy oderwani od swej kultury. To nie tylko język przecież, ale to cała literatura, historia i sztuka, którą powinniśmy byli poznawać od dziecka i z każdą klasą szkolną być bliżej jej skarbów. Tymczasem i w otoczeniu, i w treści naszego wykształcenia pozyskujemy niemal wyłącznie obce wzorce, historię niemającą związku z naszą ojczyzną i zwiedzając miejsca historyczne w niej, łapiemy się na tym, że obca nam jest historia wojny trzydziestoletniej albo że nie wiemy, że każdorazowo król czeski był elektorem Rzeszy wybierającym cesarza Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. Natomiast dzieci na Śląsku uczą się o powstaniu Chmielnickiego na Ukrainie czy potopie szwedzkim, które nawet minimalnie nie otarły się o Śląsk.

Kiedy bardziej świadomi z nas podejmują jako dorośli ludzie wysiłek poznawania swojej kultury, nadrabiają wieloletnie braki. Dobrze jednak, kiedy tę niesprawiedliwość w ogóle rozumiemy, bo to warunek podjęcia wysiłku niezbędnego dla własnej tożsamości. I w tym kontekście ucieszył mnie komentarz pod moim postem na Facebooku, że życia nie wystarczy, by głębię swego kulturowego dziedzictwa poznać. Komentator napisał, że to dlatego, że zostały nam zrabowane lata 1945–89. Jednak i po 1989 roku tylko własnym wysiłkiem i siłą woli możemy to przezwyciężyć. Nasza tożsamość naprawdę nadal pozostaje wyłącznie w naszych rękach, a nie w szkolnych programach nauczania, które raczej jej dobrze nie służą.

Bernard Gaida

  • Dział: Blogi
Subskrybuj to źródło RSS