Log in

Kolumna 02.10.2012 - Mali bohaterowie

Szczególnie w dzisiejszym świecie jest tak, że codziennie w mediach widzimy ludzi, których nazywa się bohaterami czy gwiazdami. Widzi się tych ludzi w gazetach i telewizji, słucha się ich w radiu, to aktorzy, muzycy, sportowcy i politycy, których osiągnięcia są wychwalane pod niebiosa. Z pewnością wielu z nich to niezwykłe osobistości, ale niewielu zdaje sobie sprawę z tego, że wielkich sukcesów nigdy nie osiąga się w pojedynkę. Mało mówi się o pomocnikach, asystentach, korektorach i wolontariuszach, których praca umożliwiła sukcesy gwiazd i bohaterów. Wielkim sukcesem był z pewnością miniony Festiwal Kultury we Wrocławiu. Pełna Hala Stulecia i przepiękne występy zachwyciły uczestników niezależnie od tego czy byli członkami mniejszości, większości, czy byli gośćmi z Polski czy Niemiec. I mimo, iż występ Heino stał na wysokim poziomie oraz mimo, iż obecność do samego końca np. Ambasadora Rüdigera von Fritsch była dla nas wielkim zaszczytem, to dla mnie bohaterzy festiwalu nie byli na scenie ani na siedzeniach tylko albo nawet przede wszystkim w korytarzach i na zewnątrz Hali. Byli to wszyscy młodzi wolontariusze, którzy angażowali się bez zapłaty, organizacje młodzieżowe i ludzie, którzy w kuluarach Hali zorganizowali atrakcyjne stoiska i wystawy. Ich kreatywność musi zostać zauważona i pochwalona, ponieważ dopiero ona umożliwiała np. licznie odwiedzoną „after Party”. Nasza impreza pokazała ponownie, że w wielu przypadkach większość zależy od małych bohaterów dnia codziennego.

Ostatnio zmieniany środa, 08 luty 2017 20:43